Pochodzi z Indii. Jedną z jej odmian, bazylię poświęconą (Ocimum sanctum), uznaje się tam za roślinę niemal tak świętą jak lotos, chroniącą przed nieczystymi mocami. Z tego też powodu spotkać ją można obok niemal każdego hinduskiego domu i każdej hinduskiej świątyni. Najpopularniejszym gatunkiem jest bazylia pospolita (Ocimum basilicum), która swą botaniczną nazwę wzięła od greckich słów: okimon oznacza bazylię, a basilikos, tłumaczy się jako królewski. Bazylia kocha ciepło, źle reaguje na zimno i przymrozki. Bez jej liści, służących jako przyprawa, nie mogłaby istnieć kuchnia śródziemnomorska. W zależności od odmiany, z której pochodzą, nadają one sosom pomidorowym, sałatkom i innym potrawom różny smak i aromat. Najczęściej występuje bazylia z liśćmi o zapachu cytrynowojaśminowym, rzadziej o zapachu słodkim, goździkowym lub też przypominającym gałkę muszkatołową. Olejek bazyliowy otrzymuje się poprzez destylację parową liści i łodyg. Jego słodkoostra woń ma ledwo wyczuwalne elementy drzewne. Dla potrzeb przemysłu perfumeryjnego destylacji poddaje się najbardziej aromatyczną bazylię, uprawianą w basenie Morza Śródziemnego, przede wszystkim we Francji, Włoszech, Hiszpanii i północnej Afryce. Twórcy perfum sięgają również po bazylię uprawianą na wyspie Reunion i Wyspach Komorskich, która ma bardziej ziołowy zapach. Słodkawy aromat bazylii czyni ją wdzięcznym składnikiem kobiecych perfum. Jest jednym z zapachowych elementów w zielonym flakonie Les Belles Niny Ricci i wodzie O de Lancóme Lancóme’a.
